Atakama

Atakama to najbardziej suche miejsce na ziemi. Jakby na przekór temu nawiedziła nas tu mała powódź (więcej w najbliższych statystykach). Po przejechaniu przez wymagającą Punę dotarliśmy do prawdziwej oazy na pustyni – miasteczka San Pedro de Atacama, które stanowiło dla nas bazę w trakcie wycieczek rowerowych i autostopowych do okolicznych atrakcji. Nie przeszkadzało nam nawet to, iż w mieście tym jest więcej turystów niż mieszkańców. W ciągu dwóch tygodni staraliśmy się zebrać siły przed Boliwią – krajem trudnym jeśli twoim środkiem transportu jest rower.

Atrakcja numer 1: dolina księżycowa

Szczególnie chętnie odwiedzana o zachodzie słońca kiedy fantazyjnie ukształtowane skały nabierają fantazyjnych kolorów

Wulkan Licancabur – dwie próby na tym niemal sześciotysięcznym piargowisku wystarczą

W drodze do atrakcji nr 2. Nocą przez Atakamę. Po kazikowych drogach

Atrakcja numer 2 – superwyporna słona laguna Cejar. Można poczytać książkę leżąc na tafli.

Z atrakcją nr 3 nie było tak łatwo…

Do gejzerów El Tatio jeżdżą tylko turystyczne busy…

Żeby złapać stopa tkwiliśmy przy drodze od 4 w nocy (gejzery najlepiej wyglądają o wschodzie). Nikt  się nie zatrzymał, ale w nagrodę mieliśmy dziesiątki spadających gwiazd…

Następnego dnia spotkaliśmy się z naszym znajomym z San Pedro, który jest lokalnym przewodnikiem…

Akurat następnego dnia prowadził jedną z grup do gejzerów, i… zabrał nas na stopa

Marzenia się spełniają. Trzeba się tylko starać i wierzyć

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Chile. Bezpośredni link.

3 komentarzy na temat “Atakama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *