Buenos Aires

W Buenos Aires ludzie się nie uśmiechają. Tak rozpoczęliśmy kiedyś pierwszy wpis z kontynentu południowoamerykańskiego i tak rozpoczniemy też ten. Po przejechaniu rowerami północnej Argentyny i Urugwaju ponownie zawitaliśmy do stolicy. I niestety. Pomimo powtórnej wizyty w tym mieście nie zmieniamy zdania. Ludzie są sobie obojętni, żyją własnym życiem – wszyscy razem, ale jednak każdy osobno. Mocno osobno. To cecha charakterystyczna dużych miast, może dlatego za nimi  nie przepadamy. A może wpływ na nasze odczucia miały problemy formalne, w których nikt nie chciał nam pomóc? Gdy słyszeliśmy: „To nie nasz problem – radźcie sobie sami. Powodzenia”

Z drugiej jednak strony poznaliśmy wielu życzliwych ludzi. Dla równowagi. Którzy uśmiechnięci pytali co słychać. Nieraz pomogli – chociażby w trakcie wizyty na komisariacie. To także po raz kolejny ojcowie Benedyktyni, u których ponownie zamieszkaliśmy zżywając się mocno. Wszystkich tych ludzi wspominamy ciepło i serdecznie. To ich obraz mamy przed oczami myśląc o „Boskim Buenos”.

Długie godziny spędziliśmy na szwendaniu się w mniej lub bardziej konkretnym celu. Bardzo chciałem zobaczyć dzielnicę La Boca. Kolorową. Nawet bardzo. Robi wrażenie jakby ktoś kiedyś kupił czerwoną farbę do pomalowania swojego domu, której mu zabrakło. Poszedł do sklepu – czerwonej nie było, więc kupił niebieską. Ktoś inny zieloną i żółtą, i tak powstała La Boca. Ale to tylko nasza teoria.

Lubimy koty. Grube szczególnie.

Tango Szoł dla turystów

Kilka godzin spędziliśmy w teatrze El Ateneo przekształconym w księgarnię z niewielką kawiarenką – spotkaliśmy się z dziennikarzem Tomkiem Surdelem. Pozdrawiamy! (więcej zdjęć z El Ateneo niebawem, damy cynk)

W Buenos przed pałacem prezydenckim codziennie uroczyście zwija się flagę. Okazało się to nie lada wydarzeniem (szacując po ilości turystów) My trafiliśmy tam trochę z przypadku. Jak do większości miejsc.

Wyjście przez sklep z zabawkami?

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna. Bezpośredni link.

10 komentarzy na temat “Buenos Aires

  1. Czesc :) zapraszamy do naszej ziemi.
    I saw you in CS, its always nice to see polish in our country. I hope you find wonderful experiences in your way.
    If you come to Patagonia (Comodoro) let me know, so we share a nice red wine.

    Enjoy it! :)

    Miguel

    • That is really tempting proposition but we rather will not be in Comodoro. Thank you for your support and hospitality! Suerte.

  2. Zdjęcia nam się podobały, komentarz również. Bardzo za Wami tęsknimy, pozdrawiamy Was serdecznie również od babci Stefci.

  3. Hola chicos! :)
    Que guay, estais escribiendo ya en espanol! Muy bien hecho!:) Estoy orgullosa de vosotros, hasta la proxima!

    Asia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *