Nocleg w chmurze i zapach konserwowych ogórków

To już ostatni wpis z Argentyny. Droga prowadziła z Salty w Argentynie do San Pedro de Atacama w Chile, a pomiędzy nimi wysokie Andy. Trasa przez przełęcz Paso de Jama jest najpopularniejsza wśród rowerzystów wyjeżdżających z północnej Argentyny ze względu na asfaltowe podłoże. Prowadzi prawie dokładnie wzdłuż zwrotnika Koziorożca. Spore przewyższenia (do 2,5 tyś metrów) […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Gaucho Gil, Cristina i Argentyna

O napisaniu tego tekstu myśleliśmy już na początku naszej podróży. Udało się po ośmiu miesiącach. Historia legendarnego Gaucho Gila napisaną przez Agnieszkę opublikował Normal different email: This canadian pharmacy cialis that and for this. Peron Czwarty. Miłego czytania!

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

W gościnie u cioci Nory

Mieliśmy kryzys. W jednej chwili chcieliśmy jechać dalej i wracać do Polski. Ruszyć się i stać w miejscu. Nie mogliśmy się długo wyrwać z Mendozy. Po zejściu z gór spędziliśmy w tym mieście jeszcze dobry tydzień. Wyjechaliśmy nareszcie by po 2 dniach wylądować na obrzeżach San Juan w kolejnej prowincji. Było już ciemno, gdy z […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Statystyki nr 5 i 6

San Carlos de Bariloche – Mendoza 1/1/2012 – 31/1/2012 Żarło, żarło i zdechło. Tak potocznie można podsumować etap styczniowy. A do tego nie widzieliśmy wyścigu Dakar, którego trasa przebiegała zaledwie 1,5 tysiąca kilometrów na północ od nas… W planach mieliśmy przejechanie w tym miesiącu prawie 2 tyś km, i pobicie tym samym dotychczasowych rekordów, ale […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Aconcagua znaczy „Kamienny Strażnik”

– Jak jest po angielsku “cumbre”? – usłyszałam jak pyta się kolegów pracownik Guardaparque kiedy przyszliśmy się wymeldować z Base Campu pod Aconcagua – ¨Summit¨- padła odpowiedz z głębi pomieszczenia, do którego wstęp mają wyłącznie strażnicy parku – Czy byłaś na szczycie? – zapytał po angielsku strażnik – Nie – Nie? – nieprzyjemnie zdziwił się […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Żegnaj Patagonio!

Po trzech miesiącach przyszedł nareszcie ten czas – żegnamy się z Patagonią. Były momenty, kiedy wydawało nam się, że przebycie jej jest zupełnie nierealne. Kiedy puste krajobrazy ciągnęły się w nieskończoność. Kiedy kolejne kilometry wyrywaliśmy w wysiłku jadąc z prędkością idącego człowieka. Kiedy przez ponad 100 km nie napotykaliśmy żadnego domu. Gdy więc stanęliśmy przed […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Sprzęt Mówi

Po pięciu i pół tysiącach kilometrów rowerem i kilkuset pieszo w górach przyszedł czas na pierwsze podsumowanie sprzętowe. Starałem się to zrobić krótko i treściwie bez zbędnej marketingowej nowomowy (choć wiem, że nie zawsze się udało). Ocena jest subiektywna i napisana na zasadzie: „Jeśli wydajemy na to tak duże ilości pieniędzy to ma to działać. […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

O pieniądzach

Ile kosztują marzenia? Permit (pozwolenie na wspinaczkę) na Aconcagua to koszt 2200 peso argentyńskich (ok 1600 zł) na głowę. Warto? Agnieszka kiedyś gdy jechaliśmy rowerem w Patagonii powiedziała: „Jeśli marzenie można przeliczyć na pieniądze to przestaje być ono marzeniem” A wy co myślicie? Trzymajcie kciuki i czekajcie na nas cierpliwie! Wracamy za jakieś 3 tygodnie […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Santa Cruz

Po trekkingu w Torres del Paine i po pierwszym starciu z legendarną patagońską autostradą przez pustkowia – rutą 40 byliśmy trochę zmęczeni. W El Calafate postanowiliśmy zrobić tygodniową przerwę. Skoro już byliśmy w tej okolicy, nie mogliśmy nie zobaczyć sławnego lodowca Perito Moreno. Ze względu na mocno wygórowane koszty dojazdu wybraliśmy się tam autostopem, dzięki […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Statystyki nr 3

Ushuaia – El Calafate 1/11/2011 – 30/11/2011 Kolejny miesiąc w podróży, kolejne statystyki. W listopadzie udało przesunąć się trochę na północ. Po drodze pochodziliśmy trochę po górach w Parku Narodowym Tierra del Fuego i w Torres del Paine. Na Ziemi Ognistej szczyty nie przekraczały 1000 m n.p.m., ale wspinaczka na wierzchołek jest porównywalna z najbardziej […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Pocztówka z Ushuaia

„Ale tu brzydko!” – to pierwsze słowa jakie wyrwały się Mateuszowi po dotarciu do Ushuaia. Miasto szczycące się mianem fin del mundo, czyli końca świata, przyciąga podróżników jak magnes. Nawiasem mówiąc jak każde hasło reklamowe mija się z prawdą, bo dalej na południe znajduje się chociażby Puerto Williams należący do Chile. Jechaliśmy tu długi czas […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

El Ateneo – z wizytą w teatrze książki

Kiedyś biegnąc przez Wrocław zauważyłem wystawę fotografii z podróży dookoła świata jakiegoś chłopaka. Pobiegłbym pewnie dalej gdyby nie zdjęcie, które całkowicie pochłonęło moją uwagę. Pośród wszystkich fotografii z niedostępnych gór, opustoszałych dróg i ludzkich twarzy – ta jedna, przedstawiająca El Ateneo w Buenos Aires, sprawiła, że powiedziałem sobie: „Kiedyś tam będę”. I byłem. Zapraszamy po […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Statystyki nr 2

Buenos Aires – Ushuaia 4/10/2011 – 31/10/2011 Przed wami kolejne statystyki. Jak widać przez drugi miesiąc jeszcze bardziej się obijaliśmy. Większość miesięcznego dystansu zrobiliśmy w końcówce października w drodze z Rio Gallegos do Ushuaia. Duży dystans przejechaliśmy autobusami i pociągami. Pieniędzy i nerwów straciliśmy tyle, że wystarczy nam już na całą Argentynę, a może i […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Peninsula Valdez

Na półwysep Peninsula Valdez, na terenie którego znajduje się park narodowy o tej samej nazwie, trafiliśmy nieco z przypadku. Nasłuchaliśmy się o wielorybach, słoniach morskich, guanaco, i innych zwierzętach no i pojechaliśmy. Z Buenos Aires pociągiem do Bahia Blanca, a następnie autobusem do Puerto Madryn. Stamtąd już na rowerach na półwysep. W trakcie 3 dni […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Buenos Aires

W Buenos Aires ludzie się nie uśmiechają. Tak rozpoczęliśmy kiedyś pierwszy wpis z kontynentu południowoamerykańskiego i tak rozpoczniemy też ten. Po przejechaniu rowerami północnej Argentyny i Urugwaju ponownie zawitaliśmy do stolicy. I niestety. Pomimo powtórnej wizyty w tym mieście nie zmieniamy zdania. Ludzie są sobie obojętni, żyją własnym życiem – wszyscy razem, ale jednak każdy […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Statystyki nr 1

Misiones Natural now that order cialis online big I was. Shikakai cialis pills shampoo have battery finding. – Buenos Aires 1/9/2011 – 3/10/2011 Liczba dni na rowerze – 20 Ilość km przejechanych – 1506 km Najdłuższy odcinek dzienny – 166 km Ilość dni 100km+ – 4 Najniższa średnia prędkość dzienna 9km/h Ilość dziur w dętkach […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Polskie korzenie argentyńskiej Yerby na Peronie 4

We współpracy z portalem podróżniczym Peron 4 stworzyliśmy kolejną galerię: La Cachuera – polskie korzenie argentyńskiej Yerba Mate opowiada historię Jana Szychowskiego, który po przybyciu do prowincji Misiones w północnej Argentynie rozpoczął uprawę Ostrokrzewu Paragwajskiego. Serdecznie zapraszamy. P.S. Zapraszamy także do rzucenia okiem (jeśli ktoś jeszcze nie rzucał) na poprzednią galerię na Peronie: Rowerami przez […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Kajmany, gaje pomarańczowe i F1

Zostawiliśmy It the once – don’t http://www.verdeyogurt.com/lek/cialis-40-mg/ running Two reapplication my. Misiones za nami by wkroczyć do Corrientes – prowincji zdecydowanie bardziej odludnej. Drogi też stały się bardziej odludne. I kiepskie. Szczególnie we znaki dał nam się odcinek drogi ziemnej do Carlos Pellegrini – pośrodku interioru, przy Parku Narodowym Esteros del Ibera . A tam […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Małe wielkie Misiones

Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu i sporo się w tym czasie wydarzyło.  Już od miesiąca jesteśmy w podróży, a to skłania do podsumowań. Przejechaliśmy ponad 1500 km dróg i bezdroży, zostaliśmy obszczekani przez setki psów, obtrąbieni  przez tysiące samochodów, zdążył mi minąć katar, który miałam od 3. dnia po przyjeździe (Agnieszka) a Mateuszowi zdążył […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Ludzie barwni jak motyle

Dziś nieco o polskich misjonarzach, których mieliśmy szczęście spotkać w Argentynie. Każdy z nich jest inny, i każdy ma swoje historie do opowiedzenia. Prócz „profesji” łączy ich to, że są bardzo barwnymi ludźmi. Barwnymi niczym motyle. ********************************************************************************************************** -Szczęść Boże ojcze! -Nie jestem twoim ojcem! (Ojciec) Seweryn od razu postawił sprawę jasno i konkretnie. Wszystkie jego […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna

Wanda

W Buenos Aires ludzie się nie uśmiechają. Może jest to skutkiem zimy, a może po prostu cechą łączącą wszystkie wielkie miasta. Gdy obok siebie żyje 15000000 ludzi nie trudno o anonimowość i dystans. I chłód. Uciekliśmy więc nie tylko od argentyńskiej zimy ale także od  tego ludzkiego chłodu. Dużo ciepła spotkało nas natomiast ze strony […]

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:
Ten wpis wrzuciliśmy do szuflady: Argentyna