Kurtka Marmot Minimalist Woman

Tego lata miałam okazję testować kurtkę Marmot Minimalist. Pomimo tego, że pogoda była raczej upalna i sucha kilka razy Minimalist uratowała mi skórę.

Kurtkę zabierałam ze sobą na krótkie wyjazdy: trekking i zjazd MTB we włoskim regionie Trentino oraz rodzinną przygodę w Czeskiej Szwajcarii. Ponadto jeśli tylko pogoda płata figle używam jej na co dzień – w końcu sam producent zakwalifikował ją do kategorii ‘camping’.

Minimalist jak sama nazwa wskazuje to prosty i lekki model kurtki zewnętrznej wykonanej z laminatu GORE-TEX Paclite, która bez zarzutu radzi sobie z silnym wiatrem i opadami. Dopóki impregnacja trzyma materiał zewnętrzny nie wchłania wody i brudu. Kurtka waży nieco ponad 400 gramów i nie zajmuje zbyt wiele miejsca w plecaku. Na czas transportu można ją spakować do jednej z kieszeni lub zwinąć do kaptura. Nie byłabym sobą gdybym nie przetestowała jej na rowerze.

 marmot03

Do Włoch jechałam w największym epicentrum letnich upałów. Któż mógł przypuszczać, że akurat Alpy staną się na trzy dni europejskim biegunem zimna i opadów. Temperatura spadła do 17 stopni, a deszcz z dnia na dzień przybierał na sile. Dzięki Minimalist nie musiałam zrezygnować z zaplanowanego zjazdu singletrackiem ze słynnego Madonna di Campiglo. Kurtka dobrze sprawdziła się na długim wysiłkowym podjeździe, kiedy niezwykle praktyczne okazały się wywietrzniki pod pachami (jeden z moich ulubionych patentów, który zapewnia pełną termo-regulację). W Minimalist można je łatwo odpinać i zapinać jedną ręką nie przerywając jazdy, a kaptur bez problemu pomieścił kask. Wielopłaszczyznowa regulacja kaptura powodowała, że zgrabnie przylegał do twarzy, osłaniając przed wilgocią, a przy tym nie ograniczając widoczności. Przy szybkim, ostrym zjeździe kurtka nie zawiodła i nie wpuściła do środka wody. Doceniłam też wtedy jej krój, który współpracuje z ciałem i nie powoduje podciągania rękawów nawet przy silnym wyciągnięciu rąk na kierownicy. Pomimo tego, że kurtka nie ma znacząco wydłużonego tyłu jak modele typowo przeznaczone na rower, przy zaciągnięciu gumki służącej do regulacji dołu wystarczająco osłaniała plecy podczas zjazdu nie odsłaniając przestrzeni ponad stanem spodni.

 marmot04

Zarówno krój jak i zastosowane rozwiązania predysponują kurtkę także do codziennego użytku w trakcie deszczowych i wietrznych dni. W odróżnieniu od wielu kurtek ‘”technicznych” wyróżnia ją prosty, jednobarwny design, dzięki czemu nie narzuca się jej sportowy charakter. Jednocześnie dostępna jest w wielu, nie tylko jednoznacznie „kobiecych” kolorach, więc nie ma mowy o nudzie.

marmot05

Kurtka posiada dwie kieszenie umieszczone na wysokości bioder, dzięki czemu można w nich wygodnie schować dłonie. Niestety wnętrze nie posiada miękkiego polarowego wykończenia.Przy kieszeniach znajdują się dodatkowe rzepy, które moim zdaniem są zbędne – jeśli lubisz nosić ręce w kieszeniach to jest bardziej niż pewne że ‘ostra’ strona rzepa prędzej czy później zmechaci mankiet rękawa. Szczęśliwie u mnie tak się jeszcze nie stało.

       marmot01

Wszystkie zamki w kurtce to jedne z najlepszych na rynku YKK dodatkowo kryte listwami ochronnymi. Jestem zdecydowaną zwolenniczką takiego rozwiązania (szczególnie w rekreacyjnych modelach odzieży) zamiast wodoodpornych zamków, które z czasem i tak przestają spełniać swoją funkcję.

           marmot02

 Minimalist to naprawdę prosta kurtka. I o to chodzi! Po co komplikować coś co jest proste? Słowem: pomimo kilku elementów, które można poprawić model ten jest zdecydowanie warty uwagi. Sprawdzi się na codziennych spacerach, krótkich trekkingach i rowerowych wycieczkach, a awaryjnie nawet w alpejskich warunkach.

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *