Prowadził ich los

Chopin gdy z nim rozmawiasz zawsze patrzy Ci w oczy. Mówi powoli, głosem pełnym spokoju. Cała jego postawa taka jest – spokojna. Nie gestykuluje, nie ponagla. Rozmowa z nim jest niczym płynąca u naszych stóp Sprewa – zmierza w określonym kierunku, pewnie, do celu. Nawet jeśli dyskurs oparty jest o różnice w działaniu Google i Apple. Spotkaliśmy się w Berlinie gdzie teraz mieszka. Dobrze mu tutaj. Wszędzie mu dobrze. Z jego oczu bije radość, szczególnie wtedy gdy zaczynamy rozmawiać o Kindze.

Ich pięcioletnia, autostopowa podróż dookoła świata obecnie pewnie na niewielu ludziach robi już tak duże wrażenie. Ot, podróżowanie stało się dużo łatwiejsze, a świat za pośrednictwem Internetu jest już jakby nieco mniejszy.  Choć może to tylko złudzenie? Może tak naprawdę nadal jest niezmiennie wielki, a by go objechać potrzeba niezmiennie tego samego? Odwagi. „Każda, nawet największa podróż zaczyna się od pierwszego kroku”. Potem wszystko staje się już tylko konsekwencją. A poprowadzi Cię los.

„Bilet w jedną stronę, dwa plecaki, kilkaset dolarów, niewiele planów i dużo marzeń. Tyle mieliśmy ze sobą, kiedy w październiku 1998 wylądowaliśmy w Nowym Jorku. Wiedzieliśmy jedno – chcemy przejechać świat dookoła” – właśnie tymi słowami rozpoczyna się książka, która sprawiła, że coś drgnęło. Czasem jest tak, że ziarno inspiracji musi paść na podatny grunt w odpowiednim czasie i miejscu. Tak było też w moim przypadku gdy kończyłem drugą klasę ogólniaka. Już wtedy wiedziałem, że chcę podróżować. Ale nie tak na urlop – raz w roku do Azji, a potem może dla odmiany do Afryki. Czułem, bo to się chyba bardziej czuje niż wie, że droga jest moim celem. I nadal tak jest. Aż do dziś.

„Prowadził nas los” to pamiętnik pisany drobnym maczkiem przez Kingę. Niemal codziennie. To książka, która sprawia, że marzenia, które wydają się przerastać twoje wyobrażenia mogą się spełnić. Daj im dojrzeć. Bo „każde marzenie jest nam dane wraz z mocą do jego spełnienia”

Strona Kingi i Chopina nadal działa: www.hitchhiketheworld.com/

z Chopinem

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

3 komentarzy na temat “Prowadził ich los

  1. Gratuluję pomysłu, odwagi i tego wszystkiego co zobaczyliście. Zostanie z Wami do końca życia. Żal, że niestety nie zobaczę tego ja sama.
    Pozdrawiam i życzę dalszego oglądania świata.
    Niestety wszystko, co napiszę – przy Waszym wyczynie – brzmi trywialnie.

  2. Kochani, skończyłam czytać książkę „Prowadził nas los”. Bardzo dziękuję, to moja pierwsza podróż dookoła świata, dzięki Wam.
    Przed paru minutami przeczytałam, że Kingi już nie ma, że przemierza niedostępne dla nas szlaki, do których nikt kto po tej stronie, nie ma dostępu. Mam ściśnięte gardło, czuję ogromny żal, mam poczucie straty. To chciałam powiedzieć, gdzieś, komuś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *