Sandały Teva Original Universal Premium Leather

Teva produkuje sandały od 30 lat i jest jedną z tych marek, których produkty kupuje się ‘w ciemno’, bo na swoją renomę zapracowała solidnie, szczególnie takimi modelami jak Hurricane czy Terra Fi. Używałem i jednych i drugich i były to doświadczenia na tyle pozytywne, że zdecydowałem się też na wybór nieco odmiennej stylistyki, z którą Teva raczej nie jest kojarzona pośród podróżników i wielbicieli trekkingu. Wybrałem model Teva Original Universal Premium Leather:

 

Już sama nazwa obiecuje cuda: oryginalne, tradycyjne i do tego (jakie to teraz modne określenie) premium! Model nie tani jak na polski rynek i trudno dostępny (sugerowana cena w internetowym sklepie Tevy to 80usd). Trzeba jednak przyznać, że gdy tylko trzyma się je w dłoni (choć ostatecznie jednak lepiej założyć je na stopy) cena i wszystkie przymiotniki jakimi określił je producent zdają się być usprawiedliwione.

Sandały wykonane są ze skóry naturalnej – zarówno paski jak i wyściółka. Skóra jest gładka, delikatna i przyjemna w dotyku (paski są dodatkowo wzmocnione) Między gumową podeszwą a wspomnianą wyściółką znajduje się gruba warstwa sprężystej pianki, która dobrze amortyzuje nawet na twardym podłożu. Regulacja odbywa się za pomocą rzepów velcro, a same paski przeplecione sią przez klasyczne plastikowe trójkąty stosowane przez Tevę w większości modeli (mierząc w sklepie zwróć uwagę na to czy wspomniane trójkąty nie uwierają w kostki)

Sandały były ze mną na trekkingu w Nepalu a potem wycieczce z plecakiem przez Peru i Boliwię. Używam ich też na co dzień. Są bardzo wygodne – skóra nawet przy długotrwałym noszeniu w wysokich temperaturach jest przyjemna dla stóp i nie powoduje odparzeń. Po kilku miesiącach używania wszystko jest na swoim miejscu: nic się nie rozkleiło, nic nie rozerwało, paski działają jak należy a podeszwa nie nosi większych śladów zużycia. Jak pokazały moje doświadczenia jest to model, który zdecydowanie lepiej sprawdzi się w podróży niż na trekkingu (w górach wróciłem do bardzo dobrze amortyzującego modelu Terra Fi). Jest to uwaga, która dotyczy tak naprawdę wszystkich modeli produkowanych ze skóry – gdy pada deszcz albo przekraczasz potoki wyściółka staję się śliska a stąd już tylko jeden krok do wywrotki.

Podsumowując sandały idealne w podróż (niebawem znów zabieram je do Ameryki Południowej) i do codziennego użytku. Ładne, wygodne i trwałe o czym przekonała się Agnieszka, która widząc jak bardzo jestem z nich zadowolony wybrała takie same.

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *