2015

2015 to był dla nas bardzo intensywny rok: rodzinnie i zawodowo. 23 loty samolotem, kilka kontynentów i kilkanaście krajów. To też pierwsza wyprawa z Fankiem – szlakiem świętego Jakuba do Santiago de Compostela w Hiszpanii –rowerami! Był to też rok, krótkich wypraw w trakcie, których próbowaliśmy nowych rzeczy – Mateusz przeszedł samotnie największą solną pustynię świata – Salar de Uyuni w Boliwii. To też wiele nocy spędzonych nad przygotowywaniem książki – może uda się ją wydać za kilka miesięcy? Zapraszamy was w krótką fotograficzną podróż przez kończący się rok. Dobry rok.

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Fotograficzne Piątki z Canonem #6 z dźwiękiem!

Zgodnie z tytułem tego piątku mamy dla was niespodziankę. Nagranie śpiewu przewodników i tragarzy, którzy pomagali osiągnąć szczyt prowadzonej przeze mnie grupie. Ich radości nie da się porównać z niczym co miałem okazję podziwiać na kilku kontynentach. Kilimandżaro i związani z nią ludzie to historia na tyle ciekawa, że będę musiał poświęcić jej koniecznie osobny wpis. A tymczasem – zamknijcie oczy i uruchomcie wyobraźnię!

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Fotograficzne Piątki z Canonem #5

W trakcie wyprawy na Kilimandżaro na drodze Machame biwakuje się w obozie Barranco. To prawdopodobnie z tego miejsca rozpościera się najwspanialszy widok na masyw Kibo. Gdy prowadzona przeze mnie grupa powoli przygotowywała się do snu w namiotach zachęcony gwieździstą nocą postanowiłem sfotografować najwyższą górę Afryki.

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Fotograficzne Piątki z Canonem #2

Niemal stałym punktem programu wypraw do Tanzanii, które prowadzę prócz wejścia na Kilimandżaro jest wizyta w masajskiej wiosce. Nie inaczej było tym razem. Bardzo chciałem by było trochę inaczej.

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą: