2015

2015 to był dla nas bardzo intensywny rok: rodzinnie i zawodowo. 23 loty samolotem, kilka kontynentów i kilkanaście krajów. To też pierwsza wyprawa z Fankiem – szlakiem świętego Jakuba do Santiago de Compostela w Hiszpanii –rowerami! Był to też rok, krótkich wypraw w trakcie, których próbowaliśmy nowych rzeczy – Mateusz przeszedł samotnie największą solną pustynię świata – Salar de Uyuni w Boliwii. To też wiele nocy spędzonych nad przygotowywaniem książki – może uda się ją wydać za kilka miesięcy? Zapraszamy was w krótką fotograficzną podróż przez kończący się rok. Dobry rok.

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Fotograficzne Piątki z Canonem #12

Gdy podróżujesz pieszo kolejne kroki zdają się wyznaczać monotonny rytm, którego uzupełnieniem są dziesiątki myśli wypełniających głowę. Marsz nieuchronnie zamienia się w medytację. Od wschodu aż do zachodu słońca. Dzień za dniem.

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą:

Samotne przejście największej solnej pustyni świata

Salar de Uyuni to miejsce absolutnie niepowtarzalne. Wyjątkowe. Po powrocie z Canning Stock Route ogarnęła mnie mała obsesja dotycząca pustyń. A Salar wydaje się być idealny – zero życia – tylko sól pod stopami i niebo nad głową. Pustka totalna, która albo wszystko w głowie poukłada ale wręcz przeciwnie –wywróci do góry nogami.

Jeśli uważasz, że warto się tym podzielić, to te guziki pomogą: